18 marca 2014

Prolog


Witam w nowym miejscu!
Postanowiłam, że wystartujemy z nową historią już teraz, bo w sumie na co czekać? Forever Ours piszę od ładnych kilku miesięcy (straciłam rachubę) i mam spory zapas, więc nawet teraz, kiedy matura zbliża się wielkimi krokami i czasu jest coraz mniej, mogę regularnie publikować dla Was nowości. Nie powiem, że rozdziały będą pojawiać się co tydzień, dwa albo więcej - to zależy od Was. Podejrzewam, że będzie różnie. Postaram dostosować się do każdego.
Piszę obecnie 21 rozdział i wiecie co? Kocham tą historię. Mam nadzieję, że poczujecie równie pozytywne emocje, odkrywając kolejne rozdziały.
Odnośnie prologu, nie jest on długi, ale to już taka moja tradycja :) Od razu mogę Wam obiecać, że epilog będzie sporo dłuższy, niż ten na Mine. Mam już go nawet w głowie, ale do jego napisania brakuje mi jeszcze duuużo. Osobiście cieszę się z tego, bo tworzenie tej historii to czysta przyjemność.
Link do galerii bohaterów również znajduje się na dole. Z czasem będzie się ona powiększać i wtedy dam Wam znać :)
Miłej lektury życzę i do następnego! :*
P.S. Na dole znajduje się dedykacja, która już od paru tygodni nie jest niespodzianką, ale to szczegół :)

***
Tyrone Wells - Time Of Our Lives

,,Pamiętam, że gwiazdy zawsze uśmiechały się do ciebie, a teraz, po raz pierwszy w życiu, czuję, że uśmiechają się także do mnie. Patrzą na mnie twoimi oczami z troską i miłością. Nie umieram, choć wiem, że odchodzi pewna cząstka mnie, która nigdy już nie wróci. Jeśli to wszystko rzeczywiście ma się tak skończyć, cieszę się, że miałem w tobie prawdziwego przyjaciela. Jest jedna, malutka rzecz, która nie umiera, lecz zostaje w naszych sercach, póki te wciąż biją - wspomnienie. Każde, które dzieliliśmy, lśni w mej pamięci tym samym wyrazistym blaskiem, co wtedy, kiedy jeszcze nie należało do przeszłości - było najcudowniejszą teraźniejszością, o którą nie ośmieliłbym się prosić. Dzisiaj, choć marznę niemiłosiernie, nie zamierzam ruszyć się stąd o krok. Zniosę wszystko, mogę nawet skostnieć przez ten czas, aby powiedzieć ci to, co leży mi na duszy. Zanim jednak usłyszysz to wszystko w oficjalnej, dopracowanej wersji, pozwól, że urządzę sobie małą próbę. Chcę cofnąć się do początku, by przeżyć to jeszcze raz, ułożyć sobie w głowie pewien plan i upewnić się, że nie rzucę swoich słów na wiatr. Chcę, aby to, co powiem, zawierało najszczerszą prawdę, ponieważ na to zasługujesz - i zawsze tak było. Trzydziesty pierwszy grudnia, dwadzieścia stopni na minusie, śniegu po kostki i nikogo wokół mnie. Jestem tutaj sam, tylko ja i setki gwiazd, mieniących się przepięknie. Oglądam się za siebie, ale wiem, że wkrótce znowu znajdę się w miejscu, które od początku, aż do samego końca, było tylko nasze - w miejscu, w którym gwiazdy lśniły tylko dla nas.''

6 komentarzy:

  1. Tak bardzo nie mogłam się doczekać początku tej historii, że postanowiłam tutaj zajrzeć i co? I spotkała mnie taka niespodzianka. I to podwójna! :)
    Przede wszystkim jestem niesamowicie szczęśliwa, że tak dobrze pisze Ci się tą historię. To, że to opowiadanie będzie nieziemskie już wiadomo. Prolog zwalił mnie z nóg. Napisany z niesamowitą lekkością, wzbudza zainteresowanie i rozbudza ciekawość. Dodatkowo chwyta za serce, które bije z każdym kolejnym słowem szybciej. Oczarowałaś mnie - tak, to najlepsze podsumowanie tego, co przeczytałam przed kilkunastoma minutami.
    A teraz przejdę drugiej niespodzianki, która sprawiła, że w oczach zaszkliły mi się łzy. Nie mogłam wymarzyć sobie piękniejszej dedykacji. Zawsze chciałam, abyś widziała we mnie osobę na której możesz polegać nie tylko w sprawach opowiadań, ale i w tych osobistych. Wiem, że nie jestem najlepsza i często mnie nie ma, ale wiedz, że to nie znaczy, że nie myślę czy, że nie pamiętam o Tobie. :* Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego świata. Dziękuję raz jeszcze za dedykację. Matko, ależ ja ją kocham! :*
    Czekam na pierwszy odcinek! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam to sobie :P
      Dziękuję i zapraszam do dalszego czytania wkrótce :*

      Usuń
  2. Hej Kochana:* nareszcie! Wiesz jak bardzo nie mogłam się doczekać tego, kiedy będę mogła zostawić tutaj swój komentarz? Chciałam go napisać jeszcze tego samego dnia, kiedy pojawił się prolog, ale jak wiesz pojawił się problem z jego publikacją, ale od teraz już mogę bez problemu komentować :) chciałam też Cię przeprosić za to, że zawracałam Ci głowę tymi problemami technicznymi, ale to już jest silniejsze ode mnie, że chcę być tutaj od początku aż do samego końca :) jestem jeszcze w lekkim szoku (oczywiście pozytywnym!) po niespodziance jaką zaserwowałaś mi na Mine Again. Jest naprawdę cudowna i od moich słów podziękowania chyba się nie opędzisz :)
    A jeśli chodzi o samą historię, a właściwie tylko jej prolog to nie wiem co powiedzieć. Po prostu zatkało mnie, kiedy skończyłam czytać. Oczarowałaś mnie, dosłownie! Dokładnie tak samo, kiedy przeczytałam prolog na Mine Again :) niewiele z niego wynika, ale sam w sobie jest piękny i wierzę, że cała ta historia będzie równie piękna i czarująca :) bardzo się cieszę, że piszesz to opowiadanie z taką lekkością, sam fakt, że piszesz 21 rozdział to już naprawdę coś i mam nadzieję, że tak już będzie aż do samego epilogu.
    Ode mnie to tyle. Mam nadzieję, że moje komentarze powrócą do swojej tradycyjnej długości wraz z pierwszym rozdziałem :)
    Ściskam mocno i całuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś nie zawracała mi głowy, to nie zorientowałabym się, że mam złe ustawienia, także chyba powinnam być Ci wdzięczna :)
      Też mam nadzieję, że ta historia do samego końca nie przestanie Cię urzekać :)
      Całuję :*

      Usuń
  3. Przepraszam, że przychodzę tak późno! To dlatego, że ostatnio nie wchodzę na gg i nie przeczytałam Twojego powiadomienia. Dopiero sama postanowiłam tu wejść, no i proszę. Prolog. I tu jest miejsce na moją prośbę. Czy mogłabyś mnie od teraz o nowych rozdziałach informować na blogu? Byłabym bardzo wdzięczna. To mi ułatwi czytanie i szybciej będę tu zaglądać. Z góry dziękuję! :)
    Prolog krótki, ale za to jaki piękny! Gwiazdy. Ach, dlaczego one są takie romantyczne? Wybrałaś piękny motyw dla początku tej historii. :) Tka jakoś kojarzy mi się, że może mówi to Josh? Ale w sumie to też trochę wątpię, bo ta historia ma też przecież innych, głównych bohaterów. No, ale zobaczymy jak to się dalej rozwinie. Może w rozdziale pierwszym się choć trochę wyjaśni? :D Nie mogę się go doczekać! Bardzo jestem ciekawa przygód i problemów nowych bohaterów! :)
    Pozdrawiam! <3
    P.S. Nie zapomnij o mojej prośbie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, postaram się od teraz informować właśnie w taki sposób :) Odnośnie prologu, mogę Ci tylko powiedzieć, że nie są to słowa Josha :)
      Dziękuję i całuję :*

      Usuń